Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 07:57
Reklama BMM
Reklama
Reklama Archon

Dziewczyna z kosmicznymi pomysłami

Oławianka Magdalena Górska opowiada Malwinie Gadawie o tym, jak wybudować bazę na Marsie. Dlaczego bała się, że władze uczelni nie dopuszczą jej do obrony pracy dyplomowej, i czy zostawiłaby wszystko, aby z dnia na dzień polecieć w kosmos?
Podziel się
Oceń

Oława 
Baza na Marsie

Reklama

- Skąd się wzięło zainteresowanie kosmosem u młodej kobiety, która interesuje się fotografią, poezją i literaturą?

- To wynika z czasów dzieciństwa. Zawsze wiele rzeczy mnie ciekawiło i dużo robiłam. Były ciągoty do artystycznych działań, mimo to zawsze miałam umysł ścisłowca. Matematyka i fizyka łatwo wchodziły mi do głowy. Stąd też wynikło moje zainteresowanie astronomią i kosmosem.

- A skąd sam pomysł napisania pracy o załogowej bazie na Marsie?

- Nie pamiętam dokładnie, kiedy ten pomysł się narodził. Jednak moje zainteresowania wzięły się także z tego, że mój brat brał udział w projektach Europejskiej Agencji Kosmicznej. Od małego lubiłam patrzeć w gwiazdy. Temat dyplomu zrodził się właśnie z połączenia moich przeciwstawnych pasji - projektowania i astronomii. Zaczęłam dużo czytać na ten temat i szukać materiałów oraz promotora, który podjąłby się tego zadania.
 
- Trudno było?

- Nie. Pierwsza osoba, którą poprosiłam, zgodziła się. Był to doktor Marcin Brzezicki, który u nas na uczelni mógł już mieć dyplomantów. Dobrze mi się z nim pracowało przy projektach. Przy rozmowie okazało się, że wcześniej brał udział w projekcie łazika marsjańskiego - temat nie był mu obcy, a zbieg okoliczności zabawny.

- Czy nie słyszałaś głosów krytyki, że to głupi pomysł i lepiej dać sobie z nim spokój?

- Wiele osób tak reagowało. Architektura to designerski kierunek. Standardowy dyplom studenta musi być „odjechany”. Nacisk kładzie się głównie na nowoczesny projekt, grafikę, część rysunkowa powinna być świetna i robić wrażenie. W mojej pracy dyplomowej główną część stanowił opis. Choćby z tego punktu widzenia był to dyplom nietypowy, wzbudzał wiele emocji, nie zawsze pozytywnych. To był bardzo ciężki temat. Projekt muzeum, czy szkoły tańca, można wykonać, jeśli nawet ktoś się opóźni, w trzy lub dwa miesiące. Swój projekt tworzyłam przez dwa lata. Był to czas bardzo pracowity. Słyszałam, że albo się obronię z wielkim sukcesem, albo polegnę. Na obronie męczyli mnie dość mocno, ale na szczęście udało się... Mój koreferent dał mi świetną opinię, a jego zdanie była dla mnie bardzo ważne - doktor Głowacki to jeden z najlepszych wrocławskich architektów i bardzo dobry nauczyciel.

- Co sprawiało najwięcej trudności w pisaniu pracy?

- W tamtym czasie w języku polskim nie było prawie żadnych opracowań, nie znałam nikogo, kto by zajmował się tą tematyką, nie wiedziałam od czego zacząć. W internecie można było znaleźć mnóstwo informacji, wszystko pisane po angielsku, wiele z tego to były śmieci. Na szczęście udało mi się również znaleźć strony organizacji, które zajmowały się poważnie Marsem. Wiele materiałów znalazłam na stronie NASA, wbrew pozorom jest to otwarta agencja, wszystkie wyniki badań są ogólnodostępne. Zbieranie materiałów trwało prawie dwa lata. Praca nad samym projektem nie należała do łatwych, ale dała mi dużo satysfakcji. Trzeba było pokonać wiele schematów myślowych i sprostać ograniczeniom. Jednak najwięcej stresów było już z wcześniej wspomnianą obroną i akceptacją mojego projektu na uczelni. Niestety, polskie szkolnictwo w zakresie architektury, nie stawia jeszcze na rozwijanie predyspozycji studentów, za to uczą konkurencji i bycia błyszczącym liderem - czegoś co nie jest dobrą cechą w zawodzie opierającym się na pracy zespołowej. Jeśli ktoś nie wpisuje się w preferowany schemat, nie jest mu łatwo.

- Jak powinna wyglądać baza na Marsie?

- Chciałam zrobić coś odjechanego, np. latające bąbelki, łączące się w sieć, w stylu kombinezonów, a wewnątrz znajdowałby się człowiek. Od tego zaczęłam. Pierwszy pomysł, to dom-skóra, w którym człowiek mógłby latać i żyć. Jednostki takie mogłyby się łączyć ze sobą i tworzyć społeczności, później powstawałyby kolonie. Pierwsi koloniści byliby zbieraczami-badaczami. Zaawansowana idea projektu była już praktycznie gotowa, ale zaczęły pojawiać się trudności, między innymi mur ze strony uczelni. Powstała silna obawa, że za taki temat mogę oblać. Trzeba było szukać dalej, czegoś co by było bardziej bliskie naszym czasom. Dlatego w drugiej wersji bardziej skupiłam się na odnalezieniu możliwego do realizacji pomysłu na wybudowanie jednostki na Marsie, przy użyciu jak najmniejszych dostaw z Ziemi, zapewnieniu samowystarczalności w jak największym stopniu oraz odpowiednich warunków dla życia ludzi i roślin. Projekt poprzedziłam szerokimi badaniami z zakresu psychologii, przyrody, oczywiście marsa i realiów kosmicznych. To co było odkrywcze w tej pracy to, to że bardzo wiele na Marsie można wytworzyć i wykorzystać. Projekt został wymyślony z użyciem teorii zrównoważonego rozwoju i ekologii. Zamiast dodawać coś obcego do środowiska, wykorzystałam jego naturalne walory, zamiast budowania - drążenie. Baza jest usytuowana w kraterze, zabezpieczonym od góry przezierną powłoką. Krater w naturalny sposób ochrania przed środowiskiem zewnętrznym. Część pomieszczeń jest umieszczona pod powierzchnią terenu, w wydrążonych komorach. Pozostałe, częściowo zagłębione w stokach z zapewnieniem naturalnego oświetlenia, wybudowane są przy użyciu lokalnych materiałów, powstających z przetworzenia pyłu marsjańskiego. W środku byłyby także tarasy z uprawami i cały zespół funkcji usługowo-kulturalnych.

- Twoja praca została nagrodzona jako jedna z najlepszych na uczelni. Czy ktoś inny, spoza szkoły, także ją zauważył?

- Zostałam nagrodzona na konkursie podczas konferencji naukowej studentów. W tym okresie marzyłam, żeby być częścią zespołu, który rozwinie ten pomysł. Nawiązałam współpracę z organizacją Mars Society, której celem jest wysłanie ludzi na Marsa. Jednak z wielu względów ten kontakt później się urwał. Pracowali oni nad innym projektem, który wymagał dużego zaangażowania, w pewnym momencie to było już dla mnie niewykonalne. Tego typu prace są robione za darmo, wiadomo, przez pasjonatów, im dalej projekt się posuwa, jeśli nie ma żadnego sponsora czy wsparcia, staje się niemożliwy do realizacji, bo pochłania cały czas, a niestety nie ma się wtedy za co żyć. Trochę jest mi głupio, że w pewnym momencie przestałam odpowiadać na ich maile. Po prostu poczułam, że to nie jest to.

- Czy marzy ci się podróż na Marsa? Zostawiłabyś wszystko z dnia na dzień, aby wyruszyć na podbój kosmosu?

- Od małego fascynował mnie i nadal fascynuje kosmos. Od dziecka patrzę w gwiazdy i zastanawiałam się, co tam może spotkać człowieka. Zawsze wierzyłam, że w gwiazdach jest nasza przeszłość i przyszłość - to na pewno. Gdy rozpoczynałam pracę nad tym projektem, poleciałabym od razu. Od tamtego czasu wiele rzeczy w moim życiu się zmieniło. Dziś musiałabym się dłuższą chwilę zastanowić. Ale na pewno w końcu bym się zgodziła, takiej przygody nic nie zastąpi.

- Czy podczas pracy nad bazą było coś, co ciebie zaskoczyło?

- Na pewno wielkim zaskoczeniem i ułatwieniem pracy było odkrycie wody na Marsie. Uwierzyłam wtedy, że zrealizowanie projektu jest możliwe. Widziałam zdjęcia czap lodowych i miałam nadzieję, że to wszystko, co wymyśliłam, jest możliwe i realne.

- Czy podczas pracy nad bazą bliscy nie zwracali ci uwagi, że kosmos ciebie pochłania i tracisz kontakt z rzeczywistością? Czy oprócz Marsa coś jeszcze istniało dla ciebie?

- Nie ukrywam, że bardzo mnie ten temat fascynował. To była niesamowita rzecz i przygoda. Jednak był moment, kiedy doszłam do wniosku, że moje zainteresowanie może być niezdrowe. Że żyję czymś, czego nie ma, jakby w innej rzeczywistości. Ostatni rok pisania, to był wielki stres, prawie w ogóle po nocach nie spałam, tylko pracowałam. W końcu uświadomiłam sobie, że tutaj na ziemi jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, do odkrycia, do zmienienia, do kochania. Może trochę żałuję, że mój projekt na razie nie ma żadnej kontynuacji, jednak teraz przede wszystkim chcę się poświęcić architekturze. Obecnie próbuję jak najwięcej nauczyć się o projektowaniu ekologicznym, tak by stwarzać dla ludzi przestrzeń przyjazną, zdrową i piękną. To jest mój zawód i pasja...

Magdalena Maria Górska 

Z zawodu  architekt, pracuje we wrocławskim oddziale niemieckiej firmy Heinle, Wischer und Partner Architekten. Od dzieciństwa interesuje się astronomią. Skończyła Liceum Ogólnokształcące im. Jana III Sobieskiego, w klasie o profilu informatycznym. Skończyła studia na Wydziale Architektury i Urbanistyki Politechniki Wrocławskiej. Studiowała również w Hiszpanii. Bardzo lubi podróżować. Jej marzeniem podróżniczym, jak na razie nie zrealizowanym, jest przemierzenie Ameryki Południowej i Himalajów, ucząc się jogi i filozofii pokoju. Ma wiele pasji. Jej hobby to fotografia, polska poezja, filozofia, a czasem i gra aktorska. W listopadzie 2009 jej fotografie i poezja były wystawiane w galerii „OKO” w Oławie. Za pół roku szykuje się kolejna wystawa połączona z wieczorkiem poetyckim. Więcej informacji o autorce projektu można znaleźć na stronie: www.magdalena-gorska.com. Jest tam także dostępna cała praca dyplomowa.

Malwina Gadawa
malwina@gazeta.olawa.pl


Napisz komentarz

Komentarze

mgid.com, 649292, DIRECT, d4c29acad76ce94f
lijit.com, 349013, DIRECT, fafdf38b16bf6b2b
lijit.com, 349013-eb, DIRECT, fafdf38b16bf6b2b
openx.com, 538959099, RESELLER, 6a698e2ec38604c6
appnexus.com, 1019, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
improvedigital.com, 1944, RESELLER
pubmatic.com, 161673, RESELLER, 5d62403b186f2ace
admanmedia.com, 925, RESELLER
smartadserver.com, 3713, RESELLER
openx.com, 540866936, RESELLER, 6a698e2ec38604c6
adform.com, 2671, RESELLER
yahoo.com, 59674, RESELLER, e1a5b5b6e3255540
smaato.com, 1100042823, RESELLER, 07bcf65f187117b4
yahoo.com, 58935, RESELLER, e1a5b5b6e3255540
triplelift.com, 11656, RESELLER, 6c33edb13117fd86
pubmatic.com, 158481, RESELLER, 5d62403b186f2ace
smartadserver.com, 3713, RESELLER, 060d053dcf45cbf3
appnexus.com, 15349, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
zeta.com, 757, RESELLER
rubiconproject.com, 9655, RESELLER, 0bfd66d529a55807
Xapads.com, 145030, RESELLER
google.com, pub-3990748024667386, DIRECT, f08c47fec0942fa0
Pubmatic.com, 162882, RESELLER, 5d62403b186f2ace
video.unrulymedia.com, 524101463, RESELLER, 29bc7d05d309e1bc
lijit.com, 224984, DIRECT, fafdf38b16bf6b2b
Pubmatic.com, 163319, RESELLER, 5d62403b186f2ace
adyoulike.com, c1cb20fa2bbc39a8f2ec564ac0c157f7, DIRECT
adyoulike.com, a15d06368952401cd3310203631cb18b, RESELLER
rubiconproject.com, 20736, RESELLER, 0bfd66d529a55807
pubmatic.com, 160925, RESELLER, 5d62403b186f2ace
onetag.com, 7a07370227fc000, RESELLER
lijit.com, 408376, RESELLER, fafdf38b16bf6b2b
spotim.market, sp_AYL2022, RESELLER, 077e5f709d15bdbb
smartadserver.com, 4144, RESELLER
nativo.com, 5848, RESELLER, 59521ca7cc5e9fee
smartadserver.com, 4577, RESELLER, 060d053dcf45cbf3
appnexus.com, 13099, RESELLER
pubmatic.com, 161593, RESELLER, 5d62403b186f2ace
rubiconproject.com, 11006, RESELLER, 0bfd66d529a55807
onetag.com, 7cd9d7c7c13ff36, DIRECT
ssp.e-volution.ai, AJxF6R4a9M6CaTvK, RESELLER
rubiconproject.com, 16824, RESELLER, 0bfd66d529a55807
adform.com, 2664, RESELLER, 9f5210a2f0999e32
appnexus.com, 11879, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
appnexus.com, 15825, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
smartadserver.com, 1247, RESELLER, 060d053dcf45cbf3
smaato.com, 1100056735, DIRECT, 07bcf65f187117b4
smaato.com, 1100004890, DIRECT, 07bcf65f187117b4
rubiconproject.com, 24600, RESELLER, 0bfd66d529a55807
sharethrough.com, iBAzay96, RESELLER, d53b998a7bd4ecd2
pubmatic.com, 156177, RESELLER, 5d62403b186f2ace
pubmatic.com, 161674, RESELLER, 5d62403b186f2ace
insticator.com,15188195-e4cc-40b1-98f1-d6390cc63cbb,RESELLER,b3511ffcafb23a32
rubiconproject.com,17062,RESELLER,0bfd66d529a55807
video.unrulymedia.com,136898039,RESELLER
sharethrough.com,Q9IzHdvp,DIRECT,d53b998a7bd4ecd2
pubmatic.com,95054,DIRECT,5d62403b186f2ace
lijit.com,257618,RESELLER,fafdf38b16bf6b2b

sonobi.com, 4dd284a06a, RESELLER, d1a215d9eb5aee9e
appnexus.com, 15825, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
Media.net, 8CUTQ396X, DIRECT
video.unrulymedia.com, 926913262, RESELLER

 

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: zaniepokojonyTreść komentarza: To nie pendolino. Większa prędkość zbędna. Przystanki są gęsto. Te pociągi mają wozić ludzi a nie miotać nimi.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 21:15Źródło komentarza: 10 nowych pociągów dla Kolei Dolnośląskich. To inwestycja za 300 mln zł!Autor komentarza: RealistaTreść komentarza: Bambinizm - cyt."Osoby dotknięte bambinizmem nadają zwierzętom jedynie dobre i ludzkie cechy, ignorując fakt, że nierzadko zachowują się one brutalnie, np. w procesie doboru naturalnego czy choćby w czasie polowania.Syndrom Bambiego, polegający na wyidealizowanym i naiwnym postrzeganiu świata przyrody, a zwłaszcza dzikich zwierząt, po raz pierwszy opisany został w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku przez doktora Rainera Braemera.Syndrom Bambiego częściej występuje w społeczeństwie wysoko rozwiniętym, w którym ludzie zdobywają wiedzę o dzikich zwierzętach w większym stopniu z filmów i książek, niż przez pryzmat obcowania z nimi. W wyniku braku wiedzy na temat naturalnego zachowania dzikich zwierząt u osób cierpiących na bambinizm może dochodzić do zachowań nielegalnych, a także szkodliwych dla natury.Osoby z syndromem Bambiego doświadczają bardzo silnych, negatywnych emocji na widok cierpiących zwierząt. Mogą unikać filmów, programów telewizyjnych czy nawet wiadomości, które mogą zawierać obrazy krzywdzenia zwierząt. Emocji tych nie zmniejsza świadomość, że w naturze pewne zachowania są konieczne, aby poszczególne gatunki mogły przeżyć.Wiele osób z bambinizmem angażuje się w działania mające na celu ochronę zwierząt. Może to obejmować udział w protestach, działalność w organizacjach prozwierzęcych czy adopcję zwierząt ze schronisk. Dla wielu z nich walka o prawa zwierząt staje się głównym celem życiowym i może prowadzić nawet do łamania prawa" (podaję za: wylecz.to)Data dodania komentarza: 3.04.2025, 21:05Źródło komentarza: "W imieniu bezdomnych kotów - DZIĘKUJEMY"Autor komentarza: RicoTreść komentarza: Vmax ≤ 120 km/h. Normalnie demony prędkości..Data dodania komentarza: 3.04.2025, 19:39Źródło komentarza: 10 nowych pociągów dla Kolei Dolnośląskich. To inwestycja za 300 mln zł!Autor komentarza: KrzysiekTreść komentarza: Są, są, wystarczy się przejechać, przejść, a nie ciąć głupa, że się nie widzi !!! Kto lobbuje za tym pomysłem !!!Data dodania komentarza: 3.04.2025, 19:06Źródło komentarza: Gorąco na sesji! Poszło o 600 tysięcy złotych. Na co?Autor komentarza: bolekTreść komentarza: Akuratnie Zieliński ma tutaj 100% racji. Pomysł jest chory, ta droga nie wymaga remontu i przebudowy i chyba tylko Ci co głosowali za tym wydatkiem to tamtędy nie chodzą.To nie jest nic pilnego. Ta droga nie jest dla nikogo aż tak problematyczna. 600 tys. można spożytkować dużo lepiej i kto przyłozył rękę do tego wydatku, zagłosował za marnotrawieniem pieniędzy publicznych. Swoją drogą remont i sprzedaż mieszkań komunalnych nie jest też wcale złym pomysłem. Raz, że miasto zarabia na tym, a dwa pozbywa się kosztów utrzymania na przyszłość. W ogóle, to ilość mieszkań komunalnych powinna być ograniczona, dlaczego my wszyscy mamy utrzymywać takie lokale. Większość ludzi ciężko pracuje żeby spłacać kredyty, a są też takie osoby, które nie powinny zajmować lokali komunalnych a je zajmują. Niech miast zajmie się tym problemem. Tajemnicą Poliszynela jest, że są osoby, które podnajmują swoje lokale innym, bo same tam nie mieszkają, bo np. przebywają zagranicą. Czy to jest uczciwe, wobec ludzi ciężko pracujących aby spłacać raty kredytowe ? Raczej nie !!!Data dodania komentarza: 3.04.2025, 19:02Źródło komentarza: Gorąco na sesji! Poszło o 600 tysięcy złotych. Na co?Autor komentarza: ce-pieTreść komentarza: Wstyd ci się przyznać?Data dodania komentarza: 3.04.2025, 17:52Źródło komentarza: Wczoraj w powiecie ruszyła kwalifikacja wojskowa
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama