Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 06:33
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Archon

Powinniśmy być zadowoleni, czyli o promocji

Parę tygodni temu gazeta publikowała odpowiedź burmistrza Oławy na nasze pytania, związane z promocją miasta. Ponieważ chcieliśmy zadać jeszcze parę pytań, do odpowiedzi tym razem wytypowano zastępcę burmistrza Jerzego Hadrysia, z którym rozmawia Kryspin Matusewicz
Podziel się
Oceń

Oława
Rozmowa z wiceburmistrzem

Reklama

- Czy zgadza się pan ze zdaniem Franciszka Października: „Kierujący wydziałem promocji Jerzy Witkowski wywiązuje się ze swoich zadań zadowalająco, wykazując się niezbędną na tym stanowisku kreatywnością”?
- Tak. Zgadzam się. 
- Może pan podać kilka przykładów tej „kreatywności”? 
- To, że pomysły Jerzego Witkowskiego są nowe i oryginalne, przekonaliśmy się ostatnio, kiedy zapytaliśmy organizatora Karnawału Kultur w Berlinie, czy my, z naszym pomysłem wieszania herbów innych miast na ścianie kamienicy, z korowodem kogutów, moglibyśmy się zakwalifikować do udziału w ich imprezie. Zostało to bardzo dobrze przyjęte, bo jest to oryginalne, a oni za jedno z najważniejszych kryteriów przyjmują właśnie oryginalność.
- Burmistrz napisał, że jednym z powodów powołania w 2002 r. wydziału promocji były, między innymi, zaniedbane kontakty z zagranicą. Właśnie po to, aby je wznowić, stworzono nowy wydział. Kontakty ożywiono. W jakich językach komunikujecie się z partnerami z zagranicy?
- W Niemczech po niemiecku. Na Ukrainie my mówimy po polsku, bo czasami tam też są ludzie mówiący po polsku. Jak jedziemy do Czech, to Czesi mówią po czesku, a my po polsku, ale oczywiście mamy również tłumacza. W rozmowach prowadzonych na żywo, w ciągu dnia, spokojnie się porozumiewamy bez niego. 
- A jak sobie radzi Jerzy Witkowski w rozmowach na przykład po niemiecku?
- Ja nie przysłuchiwałem się, jak on mówi po niemiecku. 
- A w ilu językach obcych porozumiewa się szef wydziału promocji - odpowiedzialny, przypomnę, za ożywienie kontaktów z zagranicą? 
- Odpowiem panu w ten sposób: on może znać tylko język polski, który - nawiasem mówiąc zna bardzo dobrze - i to może wystarczyć, żeby te kontakty rzeczywiście były żywe, ciekawe, obszerne. Wokół pana Witkowskiego jest mnóstwo ludzi, którzy znają języki. 
- Proszę mi wytłumaczyć, jak to jest możliwe, że osoba tak kompetentna i przygotowana do kierowania wydziałem promocji, organizuje imprezę prawie za 200 tys. zł, na którą przychodzi mniej więcej tyle samo osób, co na Bieg Koguta i dziesięciokrotnie mniej, niż na Piknik na Skale, zorganizowany na stadionie przez księdza Gorczycę? Obie te imprezy odbyły się bez wsparcia finansowego Urzędu Miejskiego
- To jest pytanie, na które tak naprawdę ani pan, ani ja, ani nikt nie jest w stanie sobie odpowiedzieć. Jeśli pan organizowałby imprezę dochodową…
- …ale która z tych trzech imprez była dochodowa?
- Mówię, że gdyby to pan organizował imprezę z założenia dochodową, to pewnie tak pan ją by zorganizował, żeby zarobić. To oczywiste. Gdyby pan jednak chciał zorganizować imprezę z góry zakładając, że ona dochodu nie musi przynieść, ale będzie tam coś nowego i ciekawego, to bez względu na zysk byłby pan zadowolony z przyjścia stu osób. Tak się dzieje na przykład w kinie. Można kręcić filmy kasowe, ale można kręcić filmy ambitne, co robi wielu aktorów, czy reżyserów. Udaje im się to. Powstają bardzo wartościowe materiały, na które tłumy przecież nie walą. Podobnie jest tutaj. Organizując imprezę dla mieszkańców, a nie tylko dla wybranej grupy, musi pan uwzględnić oczekiwania wszystkich. Nie tylko tych, których najbardziej interesuje na przykład występ Dody, ale wszystkich, a z tym nie jest łatwo trafić. Jak duża grupa i czego oczekuje? Nad tym zasadnym pytaniem warto byłoby się szerzej zastanowić. Może jakieś badania przeprowadzić (oczywiście to też kosztuje), bo inaczej nie będziemy nigdy wiedzieli, czy ta impreza jest oczekiwana na przykład przez 2000 mieszkańców, czy nie. Ja dam panu jeszcze jeden przykład. Organizując imprezę ambitną, na przykład we Wrocławiu, i zakładając, że co tysięczny mieszkaniec przyjdzie, ma pan gwarancję pojawienia się 700 osób. Jest pełna sala, są oklaski i pochwały, że to wartościowa impreza i warto ją było zrobić. Jeżeli przyjąć ten sam wskaźnik w Oławie, na imprezę przyjdzie 30 osób. 
- Panie burmistrzu, ale Dni Koguta, to w założeniu przecież święto miasta i jego mieszkańców, a nie jakiś festiwal kultury wysokiej.
- A czy święto miasta nie może być połączone z tym, co pan nazwał festiwalem kultury wysokiej?
- Święto miasto to święto dla ogółu mieszkańców, a nie dla elit.
- Tym się właśnie sugerujemy i dlatego chcemy w tym programie zaproponować coś ciekawego dla każdej grupy mieszkańców. 
- Dlaczego do ekipy organizującej Dni Koguta w 2010 roku nie włączono księdza Gorczycy, który okazał się chyba jednak lepszym profesjonalistą, zapełniając cały stadion podczas Pikniku na Skale?
- A skąd pan wie, że ksiądz Gorczyca nie będzie w to włączony?
- Ponieważ nie jest w komisji, organizującej Dni Koguta.
- Nie jest, bo nie ma takiej komisji. Pan widać wie więcej niż ja, choć to ja koordynuję te sprawy. 
- Przecież to pan na początku naszej rozmowy powiedział, że Jerzy Witkowski sprawdził się w roli organizatora Dni Koguta i nie tylko nie odsunięto go od przyszłorocznej imprezy (jak napisano w Oławskim Serwisie Informacyjnym, a czego UM nie zdementował), ale włączono do organizacji kolejnej. 
- Na pewno będą dwa filary, na których opiera się organizacja Dni Koguta. Pierwszym jest dyrektor Ośrodka Kultury, drugim oczywiście wydział promocji. 
- Czy pan również przyjął bez zastrzeżeń raport wydziału promocji z działalności w okresie VII 2008 - VI 2009? 
- Do tego raportu każdy może mieć jakieś uwagi, ale ważne są uwagi istotne. Czy nie mam zastrzeżeń? Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, bo nie podlega mi wydział promocji i nie chcę dokonywać oceny.
- Ale z opisu burmistrza nie wynika, żeby ktoś zgłaszał zastrzeżenia. 
- Pyta pan o taką delikatna sprawę…
- Jak to delikatną? Albo się coś przyjmuje bez zastrzeżeń, albo się ma zastrzeżenia.
- Gdyby ten wydział podlegał mnie, to ja bym panu odpowiedział, natomiast on mi nie podlega i nie chcę odpowiadać na takie pytania, bo ja nie jestem burmistrzem. 
*
- A co pan sądzi o programie Eurogallus - jednym z priorytetów działalności wydziału promocji? 
- Uważam, że program jest bardzo dobry, bardzo ambitny, ale również bardzo trudny do zrealizowania. Jest to ogrom pracy. Pracy na lata. Z taką opinią zgadzają się także osoby z innych miast, mających w herbie koguta.
- Nie wątpię, że tak jest, ale wątpię w skuteczność działań osób związanych z Eurogallusem. Szczególnie kiedy czytam w odpowiedzi burmistrza, że „spośród blisko 10 zaproszonych na Dni Koguta miast pozytywnie odpowiedziało 5. Ostatecznie tylko Háj u Duchcova zdecydował się na przyjazd do Oławy”.
- No tak. Bo gdybyśmy proponowali przyjazd wszystkim, przy założeniu, że pokrywamy wszystkie koszty, to chętnych z całą pewnością znalazłoby się o wiele więcej.
- Skoro już o kosztach mowa, to jak było z wyjazdem na imprezę siostrzaną do Dusznik Zdroju w 2009? 
- Po części finansowały to Duszniki, po części my.
- A jak było to finansowane, kiedy Duszniki przyjechały do nas?
- Musiałbym sięgnąć do materiałów z roku ubiegłego. Nie pamiętam, czy płaciliśmy za wszystko, czy za część.
- Jakie korzyści mają mieszkańcy z waszej wizyty w Dusznikach i Dusznik u nas? Pytam dlatego, bo nie informujecie oławian o tym, że taki wyjazd jest organizowany. Czy nie uważa pan, że Eurogallus powinien być programem adresowanym przede wszystkim do mieszkańców kogucich miast? 
-  Pyta pan, co mają z tego mieszkańcy? Kiedy myśmy zaprosili Duszniki i Duszniki przyjechały do Oławy na Dni Koguta, to pan sam może sobie odpowiedzieć, co z tego mieli mieszkańcy. Kiedy z kolei my w tym roku - jakby w rewanżu za namówienie ich do organizacji Dni Koguta u siebie - pojechaliśmy do Dusznik, o to, co z tego mieli mieszkańcy Dusznik, trzeba byłoby ich zapytać.
- Dalej nie rozumiem, jakie korzyści mieli mieszkańcy Oławy?
-Było tak, że my pojechaliśmy do nich jakby w rewanżu za to, że oni byli wcześniej u nas na Dniach Koguta. My sprzedaliśmy im pomysł imprezy. Duszniki go wykorzystały. Pojechaliśmy na ich Dni Koguta, ponieważ my byliśmy jednym z elementów tamtego programu.
- „My” to znaczy kto?
- To jest ta grupa, która pojechała. Mieszkańcy Oławy.
- Którzy?
- Ci, którzy pojechali.
- A kto mógł pojechać?  Na przykład mój kolega z redakcji mógł pojechać na tę imprezę?
- Teoretycznie mógł pojechać.
- Ale praktycznie nie, bo nie mógł się o niej dowiedzieć. Państwo nie informowaliście o imprezie w Dusznikach nawet na swojej oficjalnej stronie w internecie.
- Wyjazd do Dusznik był organizowany pod kątem konkretnego celu, jaki miał być zrealizowany. Po prostu miała pojechać określona ekipa w określonym składzie. Jeśli tam przewidziany byłby dziennikarz, to by pojechał. Nie był przewidziany, więc nie pojechał. 
- Czy w takim razie moja teściowa mogła pojechać?
- Gdyby się mieściła w ramach programu, który mieliśmy zrealizować dla Dusznik, to pewnie tak.
- Czy to nie jest tak, że organizując program dla Dusznik, organizujecie - w domyśle - program dla urzędników z Dusznik, a Duszniki, organizując program dla Oławy, organizują - w domyśle - program dla urzędników z Oławy? 
- Ja panu coś powiem „w domyśle”. Gdyby przyjąć pański sposób myślenia, nie byłaby możliwa jakakolwiek współpraca między miastami.
- Proszę mi powiedzieć. Gdy się wyjeżdża na olimpiadę, to jadą tam tylko sportowcy, czy jadą też kibice? Dla kogo jest organizowana olimpiada?
- To jest złe porównanie. To nie jest olimpiada, na którą jadą sportowcy.
- To dobre porównanie. Komitet Olimpijski ma określone zadanie: „Musimy zdobyć taki i taki medal, musimy się zaprezentować”. Olimpiada odbywa się jednak tak naprawdę po to, aby kilkadziesiąt milionów ludzi mogło pokibicować jednemu, drugiemu czy trzeciemu sportowcowi. W Oławie odbywa się to w ten sposób, że nasz „komitet olimpijski”, czyli Urząd Miejski, jedzie po to, żeby drugi Urząd Miejski mógł przyjechać potem do nas i tak w kółko. 
- O, nie, proszę pana! Tu się pan zagalopował. Chyba pan sobie nie wyobraża, że organizując taki wyjazd do Dusznik moglibyśmy tam wysłać ekipę 500-osobową?
- Oczywiście, że nie, ale nie zaryzykowaliście wysłania nawet 5-osobowej ekipy kibiców
- A jak pan sobie to wyobraża? Że burmistrz miał ogłosić nabór na wyjazd do Dusznik?
- Nie. Można prościej: „Bardzo proszę namalować koguta. Zwycięzca pojedzie na imprezę do Dusznik”. 
- Nie, no jak pan będzie burmistrzem, to pan tak będzie to organizował. Akurat ten burmistrz, mając świadomość ograniczeń, jakie są - zorganizował to inaczej. Byliśmy tam bardzo dobrze przyjęci, bardzo dobrze odebrani i uważam, że powinniśmy być zadowoleni.
- Tym bardziej żałuję, że nie mogłem tam pojechać, ale po prostu o tym wyjeździe nie wiedziałem. 
- Informacja o tym, że w Dusznikach coś takiego się dzieje, była. Każdy zainteresowany mógł się z nią zapoznać.
- Gdzie?
- Duszniki organizowały promocję tej imprezy i jej nagłośnienie w mediach.
- A Oława nie miała żadnej potrzeby informowania o tym swoich mieszkańców?
- Pan naprawdę chciałby każdy pomysł wcisnąć od razu pod podłogę, żeby tego nikt nie widział?
- To pan tak zrobił. Przecież macie stronę w gazecie, gdzie piszecie o różnych imprezach. O rozdaniu dyplomów, o innych historiach mniej lub bardziej istotnych, a o wyeksportowanej po raz pierwszy imprezie Eurogallusa ani słowa?
- Próbuję panu wytłumaczyć, że imprezę w Dusznikach organizowały Duszniki, a nie Oława. Nie my powinniśmy ją nagłaśniać. My byliśmy tylko zaproszeni. Burmistrz skompletował ekipę, która pojechała i świetnie się zaprezentowała. Osiągnęliśmy to, co zamierzaliśmy. 
- Co osiągnęliście?
- O to trzeba zapytać przede wszystkim burmistrza Dusznik.
- Wróćmy do programu Eurogallus. Czy potrafi pan wymienić przynajmniej pięć miast europejskich z kogutem w herbie, które chwalą się programem Eurogallus na swoich stronach internetowych? 
- Pewnie bym wymienił, ale przez przekorę mówię, że nie. Być może wymieniłbym więcej, ale pana pytanie jest niepoprawne. Nie powinien pan mi tego typu pytań zadawać, bo to trąci egzaminem.
- Czy to pytanie - panie burmistrzu - nie sprawdza popularności tej idei? Czy pomysł z miastami kogucimi jest znany wśród oławian? Czy mieszkańcy uczestniczą w nim, na zasadzie: „Aha, wiem, miasto kogucie, Eurogallus, pakujemy się, wyjeżdżamy”. Pytamy o to wiceburmistrza, a wiceburmistrz popada w przekorę.
- Powtarzam, że pomysł jest bardzo dobry, ale będzie bardzo trudny do zrealizowania, bo z tym się wiążą duże pieniądze.
*
- Na trzecim miejscu wśród dokonań wydziału promocji w ostatnim roku jest modernizacja strony internetowej www.eurogallus.eu. Na czym ta modernizacja polega?
- O to musiałby pan zapytać pana Witkowskiego. Nie jestem w stanie wiedzieć o wszystkim, co jest związane z tym programem. 
- A jak pan rozumie słowo modernizacja? 
- Znowu próbuje mnie pan poddawać egzaminowi i mógłbym poprosić o następne pytanie. Przewidując jednak, o co pan chce mnie zapytać za chwilę, odpowiem. Modernizacja to jest generalnie unowocześnienie.
- Proszę mi powiedzieć, czy wydarzyło się coś istotnego w Eurogallusie od 2007 roku? 
- Cały czas coś się dzieje, ale czy do tego pasuje słowo modernizacja? 
- Jak to jest możliwe, że w modernizowanej w 2008 roku stronie www.eurogallus.eu  w dziale aktualności pojawia się - jako jedyny - wpis dotyczący 4 kwietnia 2007?
- Najpierw musiałbym sprawdzić, czy tak jest, jak pan mówi. Nie odpowiem panu na to pytanie, bo nie znam odpowiedzi w tej chwili.
- Czy nie jest tak, że wyjazd do Dusznik nie był nawet wart wspomnienia o nim na stronie Eurogallusa? Że Dni Koguta 2008 i 2009 pod kątem programu integracji miast kogucich nie były istotne… 
- Nie wolno panu takich wniosków wyciągać! To, że ktoś czegoś nie zapisał, nie oznacza, że to nie było istotne wydarzenie. 
- Przepraszam. Zapisał. Zapisał, że na trzecim miejscu wśród dokonań wydziału promocji w ostatnim roku jest modernizacja strony internetowej www.eurogallus.eu.
- Musi pan zapytać pana Witkowskiego...
- I na koniec zatoczyliśmy krąg, wracając do szefa wydziału promocji. Doskonale pan wie, że Jerzy Witkowski mi nie odpowie, bo promuje miasto w sposób milczący. 
- Z tego, co ja wiem, to on bardzo chętnie odpowiada na takie pytania. W debatach publicznych bierze udział. 
 


Napisz komentarz

Komentarze

mgid.com, 649292, DIRECT, d4c29acad76ce94f
lijit.com, 349013, DIRECT, fafdf38b16bf6b2b
lijit.com, 349013-eb, DIRECT, fafdf38b16bf6b2b
openx.com, 538959099, RESELLER, 6a698e2ec38604c6
appnexus.com, 1019, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
improvedigital.com, 1944, RESELLER
pubmatic.com, 161673, RESELLER, 5d62403b186f2ace
admanmedia.com, 925, RESELLER
smartadserver.com, 3713, RESELLER
openx.com, 540866936, RESELLER, 6a698e2ec38604c6
adform.com, 2671, RESELLER
yahoo.com, 59674, RESELLER, e1a5b5b6e3255540
smaato.com, 1100042823, RESELLER, 07bcf65f187117b4
yahoo.com, 58935, RESELLER, e1a5b5b6e3255540
triplelift.com, 11656, RESELLER, 6c33edb13117fd86
pubmatic.com, 158481, RESELLER, 5d62403b186f2ace
smartadserver.com, 3713, RESELLER, 060d053dcf45cbf3
appnexus.com, 15349, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
zeta.com, 757, RESELLER
rubiconproject.com, 9655, RESELLER, 0bfd66d529a55807
Xapads.com, 145030, RESELLER
google.com, pub-3990748024667386, DIRECT, f08c47fec0942fa0
Pubmatic.com, 162882, RESELLER, 5d62403b186f2ace
video.unrulymedia.com, 524101463, RESELLER, 29bc7d05d309e1bc
lijit.com, 224984, DIRECT, fafdf38b16bf6b2b
Pubmatic.com, 163319, RESELLER, 5d62403b186f2ace
adyoulike.com, c1cb20fa2bbc39a8f2ec564ac0c157f7, DIRECT
adyoulike.com, a15d06368952401cd3310203631cb18b, RESELLER
rubiconproject.com, 20736, RESELLER, 0bfd66d529a55807
pubmatic.com, 160925, RESELLER, 5d62403b186f2ace
onetag.com, 7a07370227fc000, RESELLER
lijit.com, 408376, RESELLER, fafdf38b16bf6b2b
spotim.market, sp_AYL2022, RESELLER, 077e5f709d15bdbb
smartadserver.com, 4144, RESELLER
nativo.com, 5848, RESELLER, 59521ca7cc5e9fee
smartadserver.com, 4577, RESELLER, 060d053dcf45cbf3
appnexus.com, 13099, RESELLER
pubmatic.com, 161593, RESELLER, 5d62403b186f2ace
rubiconproject.com, 11006, RESELLER, 0bfd66d529a55807
onetag.com, 7cd9d7c7c13ff36, DIRECT
ssp.e-volution.ai, AJxF6R4a9M6CaTvK, RESELLER
rubiconproject.com, 16824, RESELLER, 0bfd66d529a55807
adform.com, 2664, RESELLER, 9f5210a2f0999e32
appnexus.com, 11879, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
appnexus.com, 15825, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
smartadserver.com, 1247, RESELLER, 060d053dcf45cbf3
smaato.com, 1100056735, DIRECT, 07bcf65f187117b4
smaato.com, 1100004890, DIRECT, 07bcf65f187117b4
rubiconproject.com, 24600, RESELLER, 0bfd66d529a55807
sharethrough.com, iBAzay96, RESELLER, d53b998a7bd4ecd2
pubmatic.com, 156177, RESELLER, 5d62403b186f2ace
pubmatic.com, 161674, RESELLER, 5d62403b186f2ace
insticator.com,15188195-e4cc-40b1-98f1-d6390cc63cbb,RESELLER,b3511ffcafb23a32
rubiconproject.com,17062,RESELLER,0bfd66d529a55807
video.unrulymedia.com,136898039,RESELLER
sharethrough.com,Q9IzHdvp,DIRECT,d53b998a7bd4ecd2
pubmatic.com,95054,DIRECT,5d62403b186f2ace
lijit.com,257618,RESELLER,fafdf38b16bf6b2b

sonobi.com, 4dd284a06a, RESELLER, d1a215d9eb5aee9e
appnexus.com, 15825, RESELLER, f5ab79cb980f11d1
Media.net, 8CUTQ396X, DIRECT
video.unrulymedia.com, 926913262, RESELLER

 

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: zaniepokojonyTreść komentarza: To nie pendolino. Większa prędkość zbędna. Przystanki są gęsto. Te pociągi mają wozić ludzi a nie miotać nimi.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 21:15Źródło komentarza: 10 nowych pociągów dla Kolei Dolnośląskich. To inwestycja za 300 mln zł!Autor komentarza: RealistaTreść komentarza: Bambinizm - cyt."Osoby dotknięte bambinizmem nadają zwierzętom jedynie dobre i ludzkie cechy, ignorując fakt, że nierzadko zachowują się one brutalnie, np. w procesie doboru naturalnego czy choćby w czasie polowania.Syndrom Bambiego, polegający na wyidealizowanym i naiwnym postrzeganiu świata przyrody, a zwłaszcza dzikich zwierząt, po raz pierwszy opisany został w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku przez doktora Rainera Braemera.Syndrom Bambiego częściej występuje w społeczeństwie wysoko rozwiniętym, w którym ludzie zdobywają wiedzę o dzikich zwierzętach w większym stopniu z filmów i książek, niż przez pryzmat obcowania z nimi. W wyniku braku wiedzy na temat naturalnego zachowania dzikich zwierząt u osób cierpiących na bambinizm może dochodzić do zachowań nielegalnych, a także szkodliwych dla natury.Osoby z syndromem Bambiego doświadczają bardzo silnych, negatywnych emocji na widok cierpiących zwierząt. Mogą unikać filmów, programów telewizyjnych czy nawet wiadomości, które mogą zawierać obrazy krzywdzenia zwierząt. Emocji tych nie zmniejsza świadomość, że w naturze pewne zachowania są konieczne, aby poszczególne gatunki mogły przeżyć.Wiele osób z bambinizmem angażuje się w działania mające na celu ochronę zwierząt. Może to obejmować udział w protestach, działalność w organizacjach prozwierzęcych czy adopcję zwierząt ze schronisk. Dla wielu z nich walka o prawa zwierząt staje się głównym celem życiowym i może prowadzić nawet do łamania prawa" (podaję za: wylecz.to)Data dodania komentarza: 3.04.2025, 21:05Źródło komentarza: "W imieniu bezdomnych kotów - DZIĘKUJEMY"Autor komentarza: RicoTreść komentarza: Vmax ≤ 120 km/h. Normalnie demony prędkości..Data dodania komentarza: 3.04.2025, 19:39Źródło komentarza: 10 nowych pociągów dla Kolei Dolnośląskich. To inwestycja za 300 mln zł!Autor komentarza: KrzysiekTreść komentarza: Są, są, wystarczy się przejechać, przejść, a nie ciąć głupa, że się nie widzi !!! Kto lobbuje za tym pomysłem !!!Data dodania komentarza: 3.04.2025, 19:06Źródło komentarza: Gorąco na sesji! Poszło o 600 tysięcy złotych. Na co?Autor komentarza: bolekTreść komentarza: Akuratnie Zieliński ma tutaj 100% racji. Pomysł jest chory, ta droga nie wymaga remontu i przebudowy i chyba tylko Ci co głosowali za tym wydatkiem to tamtędy nie chodzą.To nie jest nic pilnego. Ta droga nie jest dla nikogo aż tak problematyczna. 600 tys. można spożytkować dużo lepiej i kto przyłozył rękę do tego wydatku, zagłosował za marnotrawieniem pieniędzy publicznych. Swoją drogą remont i sprzedaż mieszkań komunalnych nie jest też wcale złym pomysłem. Raz, że miasto zarabia na tym, a dwa pozbywa się kosztów utrzymania na przyszłość. W ogóle, to ilość mieszkań komunalnych powinna być ograniczona, dlaczego my wszyscy mamy utrzymywać takie lokale. Większość ludzi ciężko pracuje żeby spłacać kredyty, a są też takie osoby, które nie powinny zajmować lokali komunalnych a je zajmują. Niech miast zajmie się tym problemem. Tajemnicą Poliszynela jest, że są osoby, które podnajmują swoje lokale innym, bo same tam nie mieszkają, bo np. przebywają zagranicą. Czy to jest uczciwe, wobec ludzi ciężko pracujących aby spłacać raty kredytowe ? Raczej nie !!!Data dodania komentarza: 3.04.2025, 19:02Źródło komentarza: Gorąco na sesji! Poszło o 600 tysięcy złotych. Na co?Autor komentarza: ce-pieTreść komentarza: Wstyd ci się przyznać?Data dodania komentarza: 3.04.2025, 17:52Źródło komentarza: Wczoraj w powiecie ruszyła kwalifikacja wojskowa
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama