Czy winni niesłusznego skazania Tomasza Komendy unikną kary?
– Tak naprawdę osoby odpowiedzialne za skazanie Tomasza Komendy, przynajmniej w tej części, która teraz jest przedmiotem decyzji, zostały ustalone. To są świadkowie, którzy składali fałszywe zeznania, funkcjonariusze policji i biegli. Natomiast biorąc pod uwagę datę, kiedy te rozpatrywane wątki miały miejsce, musimy stosować ówczesny stan prawny i tych osób do odpowiedzialności pociągnąć nie można - powiedział Onetowi prokurator. Krzysztof Kopania.
Tuż po uniewinnieniu Tomasz Komenda przedstawił listę osób, które według niego przyczyniły się do niesłusznego oskarżenia go i skazania za zbrodnię, której nie popełnił. Na tej liście byli m.in. dwaj emerytowani policjanci, dwaj prokuratorzy (w tym ten, który skierował przeciwko Komendzie akt oskarżenia), jeden z obrońców Komendy, sąsiadka Doroty P., które skierowała uwagę policji na Tomasza Komendę.
Jak ustalił dziennikarz Onetu, wiele wątków śledztwa dotyczącego niesłusznego zatrzymania, aresztowania i skazania Tomasza Komendy zostało właśnie umorzonych.
Śledczy ze względu na śmierć Doroty P. umorzyli wątek składania przez nią fałszywych zeznań w 2017 r. przed wrocławską prokuraturą. – Z kolei jej wcześniejsze zeznania składane w 2000 r. na wczesnym etapie postępowania, zostały umorzone wobec przedawnienia – mówi Onetowi prok. Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Wobec przedawnienia umorzony został też wątek dotyczący przekroczenia uprawnień przez wrocławskich policjantów, którzy mieli fizycznie i psychicznie znęcać się nad Komendą, żeby wymusić na nim przyznanie się do winy. Kolejne umorzenia dotyczą dwóch osadzonych, którzy złożyli fałszywe zeznania, z których wynikało, że Komenda przebywał krytycznej nocy na zabawie w Miłoszycach. Wątki te umorzono wobec przedawnienia.
– Hipotetycznie rozważaliśmy też podżeganie tych osadzonych do składania fałszywych zeznań, natomiast okazało się, że robili to w porozumieniu z Tomaszem Komendą. Chcieli mu pomóc w ten sposób. Przyznali, że Komenda był w Miłoszycach, ale to nie on dopuścił się przestępstwa. Wątek ten umorzyliśmy wobec braku znamion przestępstwa – mówi Onetowi prokurator Kopania.
Ze względu na brak dowodów śledczy umorzyli też wątek dotyczący zatajenia dowodów niewinności przez Zbigniewa P. i Janusza S. Chodzi o ukrywanie informacji o istnieniu dowodów niewinności w postaci braku śladu zapachowego i tworzenie fałszywych dowodów, które ukierunkowywały postępowanie przeciwko Tomaszowi Komendzie poprzez przekazanie do badań materiału zapachowego, który nie pochodził od Komendy i doprowadzenie w ten sposób do wydania fałszywej opinii osmologicznej. Mimo wysiłków i licznych działań brak jest dowodów, żeby te kwestie rozstrzygać – twierdzi prok. Kopania.
Podobnie umorzono sprawę biegłych, którzy opiniowali w sprawie śladów ugryzienia. Chodzi o zatajenie informacji, że ślad ugryzienia na ciele ofiary nie pochodzi od zębów Komendy i wydanie fałszywych opinii, z których wynikało, że ślady te pochodzą właśnie od niego. Tu prokuraturze też nie udało się udowodnić, że biegli celowo wydali fałszywą opinię.
Decyzja o częściowym umorzeniu poszczególnych wątków śledztwa nie jest prawomocna. Nie wiadomo jeszcze, czy Tomasz Komenda będzie chciał się od tych decyzji odwoływać.
*
Czy to znaczy, że za niesłuszne skazanie Tomasza Komendy nikt nie poniesie kary? Łódzka prokuratura tego nie przesądza. Śledztwo w tym zakresie zostało właśnie przedłużone do końca czerwca.
WIĘCEJ:
Przypomnijmy, że za głośną zbrodnię miłoszycką z nocy sylwestrowej z 1996 na 1997 rok obecnie odsiadują wyroki dwaj sprawcy - Norbert Basiura (15 lat - wyraził zgodę na używanie nazwiska) i Ireneusz M. (25 lat). Obaj nie przyznają się do winy. Dziewczyna bawiła się na sylwestrowej zabawie w Miłoszycach, podczas której została brutalnie zgwałcona i pozostawiona na mrozie, by się wykrwawiła i zmarzła. Początkowo za ten czyn odsiadywał wyrok Tomasz Komenda, ale ostatecznie uznano, że nie miał z tą sprawą nic wspólnego. Wiadomo, że sprawców było wielu, co najmniej czterech, bo na tyle wskazują ślady DNA, które miały największe znaczenie przy uzasadnieniu wyroków dla obu sprawców, których ostatecznie udało się skazać.
Pod koniec 2022 roku Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 1 grudnia 2021 roku, na niekorzyść sprawców brutalnego gwałtu i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K. W jego ocenie wymierzone kary 25 i 15 lat więzienia są rażąco łagodne.
Napisz komentarz
Komentarze